Christian Dior życie projektanta mody

Nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o Christianie Diorze, jednym z największych projektantów XX wieku. Artysta, wizjoner, kreator mody, geniusz formy, który zrewolucjonizował kobiecą sylwetkę. Te hasła słyszała większość z nas, ale ile tak naprawdę wiecie o tym skromnym krawcu? Oto kilka faktów i ciekawostek z jego życia. Zapraszam na nowy wpis – Christian Dior życie projektanta mody

Dzieciństwo

Christian Dior urodził się 115 lat temu, a dokładnie 21 stycznia 1905 roku w Granville. Jest to niewielka gmina w północnej Francji, obecnie znajduje się tam muzeum poświęcone projektantowi.

Mały Christian mieszkał tam do 5 roku życia, po czym przeniósł się z rodziną do ukochanego Paryża. Jednak przez całe swoje życie, będzie wspominał swój rodzinny dom i uciekał w spokojne objęcia prowansalskiej wsi. Wiele lat później gdy, jego marka będzie na szczycie, wybuduje on w takim miejscu swój wymarzony dom, w którym będzie miał nadzieję dożyć później starości.

Jako dziecko był wątłym, grzecznym i bardzo dobrze wychowanym chłopczykiem, kochającym kwiaty. Ta ostatnia cecha sprawiła, iż stał się ulubieńcem swojej matki. Jego miłość do kwiatów, można dostrzec w wielu aspektach jego późniejszych prac. Nie tylko w dodatkach i materiałach, ale również w formie.

Jego ulubionym miejscem w domu, jako dziecko była pralnia.
„Jednak moim ulubionym miejscem – czyżby to była predyspozycja? – była pralnia. Pokojówki i najęte na ten dzień szwaczki opowiadały mi tam historie o skrzatach, nuciły pieśń […] lub kołyskę […]. Zapadał zmrok, potem noc, a ja zapominałem o moich książkach, moim bracie i patrzyłem na te kobiety, jak sprawnie posługują się igłą przy świetle lampy naftowej”

Młodość

Rodzice chcieli, aby ich syn był kimś poważanym, dlatego widzieli go w roli dyplomaty. Sam zainteresowany miał na siebie inne plany i bardziej widział się w roli architekta. Nie spotkało się to jednak z przychylnością jego rodzicieli, którzy uważali, że znieważy to ich nazwisko. Dla świętego spokoju Christian niezobowiązująco wybrał studiowanie nauk politycznych, oddając się w międzyczasie, wraz z przyjaciółmi, zamiłowaniu do muzyki i sztuki. Wspomina on to jako szalony czas, który pozwolił mu ukształtować swój gust i nawiązać zażyłe przyjaźnie.

Niedoszły architekt dwukrotnie odbył służbę wojskową. Najpierw jako saper, później jako strzelec. Po pierwszej odbytej służbie stwierdził, iż chce otworzyć galerię obrazów. No cóż… Jego rodzice nie byli zadowoleni, ostatecznie wyłożyli oni pieniądze, na marzenie syna, zastrzegając, iż w nazwie nie może ukazać się ich nazwisko. Dior otworzył galerię w spółce ze swym przyjacielem. Interes szedł nieźle, a sprzedawane obrazy należały między innymi do Picassa.

Wszystko padło krótko po bankructwie ojca. Nasz koneser sztuki czuł się odpowiedzialny za rodzinę, sprzedawał swoje dzieła za sporo niższą stawkę, galeria padła, a on sam starał się zdobyć inne zatrudnienie.
W pewnym momencie zaczął szkicować swoje projekty, a jego przyjaciel Jean Ozenne sprzedawał je swoim stałym klientom. Początkowo to modele kapeluszy zdobywały nowych nabywców, suknie nie miały tyle szczęścia, ale na nie miał przyjść czas później.


Dior cały czas ćwiczył swój rysunek, sprzedawał coraz więcej swoich szkiców, było to jednak dla niego bardzo ciężkie czasy. Niepewność, zmartwienia, pomieszkiwanie u przyjaciół, niedojadanie sprawiły, iż Christian zachorował na gruźlice. Dzięki pomocy zaprzyjaźnionych osób wyjechał, najpierw do Font- Romeu, a następnie do Hiszpanii, gdzie życie było dużo tańsze niż we Francji. Gdy wyzdrowiał, wrócił do swojego ukochanego kraju.

Dom mody

O ile po pierwszym powołaniu do wojska, Christian stwierdził, iż chce otworzyć galerie sztuki, o tyle po drugim dojrzał do tego, aby stworzyć coś przy pomocy własnych rąk.
Pracował jako pełnoprawny rysownik i początkowo go to zadowalało, ale coraz częściej w jego głowie kiełkowała myśl o czymś swoim.
Udało mu się, jak sam twierdził, była to rola przypadku, szczęścia, znaków od losu i nagłego przypływu elokwencji.

Ja bym ten przypływ elokwencji nazwała chwilowym szaleństwem. Na spotkaniu z Monsieur Boussakiem, w sprawie posady projektanta, nasz wstydliwy Christian ni z gruchy, ni z pietruchy wypalił, że w sumie to on chce stworzyć własny dom mody pod swoim nazwiskiem!
To szaleństwo pachnie trochę zarozumialstwem, ale najważniejsze jest to, że się udało. To był pierwszy krok do rewolucji sylwetki, która miała nadejść.

Dior początkowo marzył o małym domu mody, w którym pracowałoby ok. 80 osób, a kobiety będą mogły ubrać się od stóp do głów. Nie przypuszczał, że w krótkim czasie ilość zatrudnionych osób wzrośnie do 1000, a sam dom mody będzie pochłaniać i dobudowywać budynki obok.

Po znalezieniu sponsora Christian zaczął poszukiwanie odpowiedniego budynku. Tak naprawdę wybrał go już kilka lat wcześniej przy okazji spaceru ze swoim przyjacielem Pierre’em Colle’em i była to kamienica numer 30 przy Avenue Montaigne. I tym razem naszemu projektantowi sprzyjało szczęście, bo w momencie, w którym tego potrzebował, wcześniejszy najemca zwolnił ten lokal.

Kolejnym krokiem, było otoczenie się właściwymi osobami. Dior wiedział, że musi dysponować sztabem najlepszych ludzi. Dzięki wcześniejszej pracy rysownika w branży i wielu nabytym znajomością nie miał z tym najmniejszego problemu. Udało mu się praktycznie zatrudnić każdą osobę, na której mu zależało. Pracował on głównie z kobietami, które w zadziwiający sposób mu sprzyjały, a do jego ulubienic należały jego modelki. Reszta załogi, często zarzucała mu, że na zbyt wiele im pozwala, zatrudnia ich za dużo i za dużo im płaci, sam Dior przyznawał, że ma do nich słabość, ale puszczał wszystkie uwagi mimo uszu.
,,Milczę, słysząc te uwagi. Modelki znaczą życie moich sukienek, a ja chcę, by moje sukienki były szczęśliwe.”

Tworzenie kolekcji i pokaz mody

Dior do tematu swoich sukienek i innych dzieł podchodził bardzo poważnie i traktował je jak swoje dzieci. Przygotowanie kolekcji było długim i mozolnym procesem. Od wstępnych szkiców, szycie pierwowzorów, wybrania odpowiednich tkanin, aż po długogodzinne próby z modelkami.

Wszystko musiało do siebie pasować. Każdy szczegół współgrać z całością. Każdy z pracowników miał przypisaną odpowiednią funkcję, za którą był odpowiedzialny. I tak np. dziewczyna nazywana przez wszystkich pieszczotliwie ,,Guziczkiem” odpowiadała za dobór i propozycje odpowiednich guzików do danej kreacji. Gdy była wzywana, wjeżdżała ze swoim wózkiem pełnym rozmaitości i zabierała się do pracy.

Powtarzane próby przed pokazem pozwalały wychwycić każdy najmniejszy błąd nie tylko w kreacjach, ale i w całej kolekcji.
Nierzadko niektóre modele były odrzucane jako niewspółgrające z założeniem całokształtu. Działo się to oczywiście przy ogromnej rozpaczy modelki i krawcowej, która zajmowała się daną rzeczą. Często chodziły one do Christiana, broniąc jej, ale nie zawsze udało się przywrócić ją do danej kolekcji.

Sam pokaz mody rządził się swoimi prawami. Najpierw pokazywano kostiumy, następnie kreacje miejskie, sukienki bardziej szykowne, sukienki koktajlowe, krótkie sukienki wieczorowe, suknie wieczorowe i suknie galowe, a cały pokaz zamykała suknia ślubna.
Każda modelka musiała nosić tę samą liczbę modeli z każdej kategorii.
Ciemne sukienki pokazywano naprzemiennie z tymi w jasnych kolorach.
Pokaz odbywał się nie tylko w przeznaczonych do tego salach, ale również na korytarzach i schodach. A usadzenie gości często zależało od ich statusu i sympatii lub ich braku wsród osób odpowiedzialnych za usadzanie gości.

Po próbie generalnej i pokazie Dior tracił zainteresowanie swoimi sukienkami, które wcześniej traktował z taką dbałością i troskliwością.
Praktycznie nigdy później ich nie oglądał, twierdził, że w wieczór pokazu przestają one być jego i stają się przedmiotami komercyjnymi. Często zaraz po wyjeżdżał na wieś, aby nie brać udziału w tym zakupowym szaleństwie, cały czas był jednak informowany, jak rozwija się sytuacja.
Ten urlop pozwalał mu odpocząć i nabrać weny przed tworzeniem kolejnej kolekcji.

Christian Dior – ciekawostki

  • Matka Christiana była ponoć dosyć chłodną i zimną osobą. Łączyło ich jednak zamiłowanie do kwiatów i wystroju w stylu Ludwika XVI
  • Jego brat był chory psychicznie. Christian twierdził, że matka zmarła z powodu żalu. Cieszył się również, że odeszła przed bankructwem ojca.
  • Jego siostra Catherine należała do francuskiego ruchu oporu w grupie F2 współpracującej z polskim państwem podziemnym. Została aresztowana i torturowana, jednak nie zdradziła żadnych nazwisk. Przewieziona ją do obozu w Niemczech. Christian długo starał się odszukać siostrę, gdy dowiedział się, że żyje i wraca wraz z innymi więźniami politycznymi do Francji, pospieszył jej na spotkanie. Była tak wychudzona i zmarnowana, że ledwie ją poznał.
  • Na cześć siostry Christian nazwał swoje pierwsze perfumy Miss Dior, oraz stworzył w jednej z kolekcji suknie o takiej samej nazwie.
  • Mały Christian był bardzo zżyty ze swoją babcią. To przy jej pomocy tworzył w dzieciństwie kostiumy dla rodzeństwa na bale przebierańców. Podobnie jak on babcia miała dużą wyobraźnię. Prawdopodobnie też pod jej wpływem Dior był osobą przesądną wierzącą w znaki i przepowiednie.
  • Dior często korzystał z wróżb. Mówił, że w wieku czternastu lat jedna z cyganek wywróżyła mu sukces. „Będziesz bez pieniędzy, jednak dzięki temu, że kobiety Ci sprzyjają, odniesiesz sukces. Będziesz z nich czerpał ogromne zyski i odbędziesz wiele morskich podróży”.
  • Młody Christian sympatyzował z bolszewizmem.
  • Po bankructwie ojca i powrocie z frontu, wraz z siostrą zajął się uprawą ziemi oraz uprawą fasoli szparagowej i groszku w Callian, aby wyżywić rodzinę.
  • Dior nie uważał się za osobę atrakcyjną, twierdził też, że nie może podobać się kobietom.
  • Po otwarciu domu mody próbował się odchudzać, jednak w końcu stwierdził, że to bez sensu i nie byłoby to prawdziwe.
  • W 1947 roku w Dallas Christian Dior otrzymał Oscara.
  • Dior nie lubił projektować kostiumów, uważał, że są one za mało precyzyjne, bo liczy się tylko to, jak wyglądają na scenie z daleka. A on lubował się w szczegółach i detalach.
  • Nie przepadał za spektaklami i czytaniem książek.
  • Lubił grać w karty i poświęcał temu zajęciu wiele wolnego czasu.
  • Modelki Diora zazwyczaj rzucały modeling po wyjściu za mąż.
  • Dior dostawał wiele listów od zgorszonej ludności odnośnie swoich projektów. Ludzie oskarżali go w nich o marnotrawstwo tkanin i zniekształcanie kobiecej sylwetki.
  • Kariera Diora trwała zaledwie 10 lat.
  • Zmarł w 1957 roku na atak serca. Najprawdopodobniej przy grze w karty, jednak niektóre źródła twierdzą, że zadławił się ością.

Dior i Ja – autobiografia

Jeśli dobrnęliście do końca dzisiejszej notki i zaciekawiło Was nie tylko życie projektanta, ale również jego podejście do życia oraz powolne, lecz sukcesywnie parcie do celu, to polecam wam w/w książkę. Dior opisuje w niej nie tyle swoje życie, ile etapy wchodzenia w świat mody, tworzenia własnego domu mody, dobór pracowników i pieczołowite przygotowanie kolekcji. Wybierając ją z bibliotecznej półki, spodziewałam się czegoś innego, jednak nie zawiodłam się!
Dajcie znać czy czytaliście, lub czy daliście się skusić i jak podobała wam się dzisiejsza notka.

Leave comment

Your email address will not be published. Required fields are marked with *.