Snood czyli retro siatka na włosy

Zastanawiałam się czy pisać Wam, co to jest snood. Każda retromaniaczka doskonale wie jak ważnym dodatkiem jest on w naszej garderobie. Jednak zdaje sobie sprawę, że znaczna część osób mnie obserwujących nie ma o tym pojęcia. A w tej dziwnej siatce na głowie wyglądam dla nich jak ,,pani z mięsnego”.  O co w tym wszystkim chodzi? I dlaczego tak bardzo upodobałam sobie tę ozdobę? Co to, tak właściwie jest ten snood i skąd się wziął? Obiecałam Wam przybliżać swój retro świat i dziś pokrótce odpowiem na te pytania. Zapraszam na najnowszą notkę: Snood czyli retro siatka na włosy

Snood nie pochodzi z okresu wojennego

Wiele osób utożsamia snood z latami 40-tymi ubiegłego wieku. I słusznie! Jednak musicie wiedzieć, że na kobiecych głowach pojawiał się on dużo wcześniej. Tak naprawdę, swoje zastosowanie znalazł już w średniowieczu. Widać to na portretach ówczesnych kobiet. Możecie również zobaczyć go w filmach kostiumowych, których akcja rozgrywa się w tamtych czasach. Nie chciałabym jednak rozpisywać się o tym więcej, bo nie mam wystarczającej wiedzy na temat. Dziewczyny, które zajmują się rekonstrukcją historyczną na pewno miałyby do powiedzenia coś więcej.

Must have kobiety z lat 40-tych

Skoro snood pochodzi aż ze średniowiecza, to dlaczego tak mocno kojarzony jest z latami 40-tymi? Bo to właśnie wtedy zyskał na szalonej popularności i zaczął królować na kobiecych głowach. Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że te lata to okres II Wojny Światowej. Z racji tego, iż większość mężczyzn poszła na front, to kobiety zajęły miejsce w fabrykach. Może i przepisy BHP nie były wtedy tak mocno przestrzegane ze względu na konflikt zbrojny, ale oczywistą rzeczą było to iż włosy kobiet muszą zostać zabezpieczone podczas pracy. Zwłaszcza że w panującej ówcześnie modzie sięgały one zazwyczaj do ramion. Często wiązano w tym celu turbany, (o których pisałam Wam tutaj), ale równie popularną metodą było zabezpieczenie ich siatką. Snoody nie były stosowane tylko w celach ochronnych. Były również po prostu ozdobą. Kobiety nie sięgały po niego tylko idąc do pracy, ale również w domach, idąc na spacer czy na spotkanie z przyjaciółką.

DIY- zrób to sam

Oczywiście najbardziej popularnym sposobem na posiadanie modnej ozdoby, było jej samodzielne zrobienie. W tamtych czasach dzierganie na szydełku czy drutach było bardzo popularne. Nie chodziło tu tylko o hobby, ale również o konieczność. Pamiętajmy że czasy były ciężkie, a recykling stał na początku dziennym. Rzeczy przerabiano i przeszywano. Stare swetry pruto i dziergano od nowa lub tworzono z pozyskanej włóczki coś zupełnie innego. W własnoręcznie robionych siatkach oczka mogły być większe lub mniejsze. Często różniły się kształtem lub ściegiem. Dla ozdoby wplatano w nie wstążki lub koraliki. Przystrajano je również kwiatami, zakładano do kapeluszy i innych nakryć głowy. W prasie pojawiały się porady jak samodzielnie je wykonać oraz reklamy już gotowych produktów. Bo oprócz tych robionych własnoręcznie, można było również kupić te produkowane fabrycznie.

Gwiazdorska siatka na włosy

Jeśli myślicie, że w snoodach chodziły tylko ,,zwykłe” kobiety, to jesteście w błędzie. Dosyć szybko ozdoba ta podbiła również serca gwiazd. Można je było zobaczyć zarówno w stylizacjach dziennych jak i w bardziej wieczorowej toalecie.

Patricia Morison
Betty Grable
Vivian Leigh
Ilse Werner

Retro siatka na włosy współcześnie

Chodź obecnie nie żyjemy w tak drastycznych warunkach jak nasze babki i prababki, to pozyskiwanie tej ozdoby wciąż się nie zmieniło. Cały czas mamy do wyboru kupić ją już gotową w sklepie lub wydziergać ją własnoręcznie. Oczywiście jeśli nie posiadamy takich zdolności, możemy poprosić o to kogoś z większym talentem w tej materii. Taka ozdoba jest świetnym rozwiązaniem na #badhairday. Włosy można zaczesać na gładko a resztę wsadzić do siatki lub urozmaicić przód pudlem bądź rollsami. Ja osobiście zazwyczaj wybieram tą ostatnią opcję 🙂

A Wam jak podoba się taka ozdoba do włosów? Skusilibyście się na taką siateczkę czy jednak wolicie oglądać ją u innych?

Ps. Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem szalenie modne były czapeczki bardzo podobne do snooda. Bardzo chciałam taką mieć, ale mama nie chciała mi jej kupić. Dopiero gdy pojechałam do babci na wakacje, to ta wydziergała mi ją na szydełku we wszystkich możliwych kolorach. Niestety nie mam żadnego zdjęcia, ale w sieci znalazłam coś bardzo podobnego. Dziewczyny chodziłyście w takich?

Zdjęcie pochodzi z wizaz.pl