Hity minionych miesięcy

Wybaczcie przerwę, ale miałam mały problem aby dostać się do komputera 😉
Skoro jednak mi się udało to bez zbędnych wstępów zapraszam na spóźnione hity października i hity listopada 🙂
W październiku zdecydowanie sprawdzała się:
ZIELONA RAMONESKA
Są takie rzeczy, które w szafie być muszą.
Możemy tu mówić o klasyce jak np. mała czarna. Są jednak też pewne inne, indywidualne i mocno osobiste preferencje.
I to właśnie one sprawiają, że w mojej szafie ramoneska być musi. 
Kiedyś w przypływie jakiś dziwnie głupich emocji – iż coś mi nie pasuje i muszę być poważniejsza – wyrzuciłam poprzednią na śmietnik…
Żałobę przeżywam po dziś dzień.

Z moją Panna Anna :*

Po krótkim rozstaniu okupionym nie jednym łzą w szafie zawitała nowa, tym razem zielona. Jest ze mną już parę lat i tym razem nie planuje rozstania.
BLUZKA W PASKI Z MOHITO
Myślę, że bluzka w paski to kolejna rzecz, która w szafie jest obowiązkowa. Przynajmniej u retromaniaczki. Ja swoją najbardziej lubię nosić do spodni z wysokim stanem 😉
Ale jest wiele innych, które pięknie prezentują się ze spódnicami z koła i beretem. Niczym z paryskiej ulicy 😉
No make up! 
BROSZKA W LIŚĆ
Czy już Wam pisałam, że kolekcjonuje broszki? Ta jest kolejną w mojej kolekcji 🙂
I przez dłuuugi czas zajmowała honorowe miejsce na moim bordowym berecie 🙂
Nie wiem jak Wam ale mi bardzo podoba się taki sposób ozdabiania nakryć głowy.
Fot. Ania Molek

BIAŁA KOSZULA
Dostałam ją od swojej przyjaciółki i jest jedną z moich ulubionych. Prawdopodobnie ze względu na wiązanie pod szyją, w które zazwyczaj wpinam broszkę. 😉
Cenie bluzki i koszule z krawatką lub innymi wiązaniami, wstążkami itp.. Idealnie wpisują się w stylistykę retro 🙂
CZARNA SPÓDNICA  I RAJSTOPY
W swojej garderobie posiadam jedną, jedyną krótką spódnice. Rozkloszowaną rzecz jasna. Nie przepadam za odkrywaniem swoich koślawych kolan. Ale czasem kiedy mam bardziej zbuntowany dzień lubię ją założyć.
Mam też w szufladzie jedną parę fikuśnych rajstop imitującej trochę pończochy z podwiązkami i zazwyczaj to je wkładam pod spód. A to dlatego, że zasłaniają kolana 😛
Nie wiedzieć czemu był to mój dosyć częsty strój w październiku.
Czyżby ten miesiąc był zbuntowany? 😛
Z szanownym małżonkiem 😉
Zdjęcie ze sklepu 🙂 Bo nie mam w zwyczaju pokazywać tego co mam pod spódnicą 😛


Co się zaś tyczy listopada:
SZARY PŁASZCZ I FIOLETOWE DODATKI
Lubię kiedy wszystko jest spójne i pasuje kolorystycznie. Dłuuugo szukałam dodatków, które będą pasowały do fioletowych wstawek w moim płaszczu. Na szczęście, kto szuka ten znajdzie 😉
BRĄZOWA PELERYNA
Tej peleryny nie muszę wam przedstawiać prawda? 
Sesje z nią możecie zobaczyć tutaj 🙂

SZARA SUKIENKA Z LINDY BOP
Raczej unikam tak dopasowanych sukienek, ale kiedy zobaczyłam ją na vinted, nie mogłam się jej oprzeć!
Niestety dosyć długo nie mogłam się pozbyć nieprzyjemnego zapachu z którym przyszła…
Na szczęście po wielokrotnym praniu, namaczaniu i płukaniu w końcu udało mi się go pozbyć!
🙂
KOSZULA VINTAGE
W  moich listopadowych stylizacjach dosyć często przewijała się vintage koszula, którą mogliście zobaczyć na mojej ostatniej sesji z Anią tutaj 🙂
Podobnie jak ta z października jest wiązana pod szyją. Jest jednak dosyć szeroka i wymaga delikatnego wytaliowania. Niestety, na razie nie mam odwagi się  tym zająć.

I to by było dziś na tyle 🙂
Chciałam Wam również oznajmić, iż grudniowe hity będą ostatnimi 🙂
A od stycznia na blogu pojawią się małe zmiany, ale o tym innym razem 😉
Buziaki!